Nowy rok, nowy „ład” i nowy chaos

Autor:

Wraz z nowym rokiem w życie wszedł sztandarowy i szumnie zapowiadany projekt formacji rządzącej pod nazwą „Nowy Ład”. Od samego początku jak się okazuje wynikają z tego problemy.

Projekt był już od wielu miesięcy promowany i chwalony na wszystkie możliwe sposoby przez rządzącą ekipę z Prawa i Sprawiedliwości. Z drugiej strony niezależni i racjonalnie myślący specjaliści od spraw finansów, ekonomii i podatków przestrzegali przed tym, do czego doprowadzi wejście w życie tego programu. Projekt zachwalany jako mający przynieść Polakom korzyści finansowych poprzez obniżkę podatków. Zapewnienia te jednak nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością wraz z jego wejściem w życie z początkiem bieżącego roku. Dopiero co program wszedł w życie a już opadły maski odnośnie tego czym on jest w swojej w swojej istocie. Okazał się być pełnym dziur oraz furtek.

Straty zamiast korzyści

Wejście projektu w życie ujawniło jego prawdziwe oblicze. Zaledwie kilkanaście dni wystarczyło, by część grup zawodowych, które otrzymują wynagrodzenia z góry zorientowała się jakie są realne korzyści i straty wynikające z wdrożenie twz. „Nowego ładu”. Mowa o grupach takich jak nauczyciele, policja czy straż więzienna, które to otrzymując wypłatę już odczuli na sobie koszty szalonej „reformy” Morawieckiego. Odczuwalny spadek realnej wysokości wynagrodzeń jest rzędu średnio kilkuset złotych i zależnie od grupy zawodowej, stanowiska i innych czynników waha się w przedziale od kilkudziesięciu do około 600 złotych miesięcznie. Dane te natychmiast wyciekły do przestrzeni publicznej ujawniając falsyfikację uprawianej przez PiS od ponad pół roku „propagandy sukcesu”.

„Nowy ład” w praktyce

Wśród czynników, które odpowiadają za realne zmniejszenie kwoty netto wynagrodzeń można wskazać dwa główne z nich. Pierwszym jest brak możliwości odliczenia od podatku aż 9%-towej składki zdrowotnej. Drugim jest natomiast możliwość uwzględnienia kwoty wolnej od podatku tylko u jednego z pracodawców, a to w przypadku np. nauczycieli pracujących na kilku umowach w tym samym czasie niweluje niemal do zera ewentualne korzyści z jej podniesienia.

Wraz z nowym rokiem dostaliśmy więc nadmiernie skomplikowane prawo podatkowe dodatkowo wdrażane w niesłychanie krótki czasie. Od ogłoszenia do wdrożenia minęło zaledwie kilka miesięcy przez co nawet zawodowi księgowi z wieloletnim doświadczeniem nie mogą się odnaleźć z powodu ogromu niejasności.

Szumnie zapowiadany tzw. „nowy ład” okazał się być kłamstwem już w samym swoim tytule. Polacy już zaczynają na nim tracić, co w dobie rosnącej inflacji i cen jest dodatkowo dotkliwe. Zamiast tytułowego „ładu” prawnicy, ekonomiści, przedsiębiorcy czy specjaliści od rachunkowości i księgowości otrzymali gigantyczny chaos prawny. Trudno podejrzewać, żeby orientowali się w nim nawet „eksperci” z partii rządzącej.

Article Tags:

Comments are closed.

Shares